Cała prawda o szpitalu w Nowym Mieście

W odpowiedzi na artykuł „Nowomiejski szpital bez porodówki! Co dalej?” pragniemy zaapelować do autora, pana Pawła Iwanickiego, Radnego Powiatu Grójeckiego, by w porozumieniu z opcją rządzącą w Nowym Mieście nad Pilicą nie przedstawiał szpitala nowomiejskiego w złym świetle.

Od momentu powołania nowego dyrektora negowany jest sposób zarządzania placówką: począwszy od zatrudniania, zarządzania kadrami i sposobów wyjścia z zadłużenia. Należy zdać sobie sprawę, że tego typu działania prowadzone przez przeciwników politycznych nie pomogą szpitalowi wyjść na prostą. Obecna trudna sytuacja nie jest dziełem obecnej dyrekcji, lecz ma związek z sytuacją zastaną. Kryzys nie rozpoczął się w czerwcu 2019r., przyczynili się do niego w dużej mierze poprzednicy, w tym poprzednia dyrektor. Zadłużenie SPZOZ na dzień 31 maja 2019 r. czyli przed objęciem stanowiska przez panią Gąsiorowską wynosiło 19 175 864,45 zł co stanowiło około 80% procentowego zobowiązania w stosunku do przychodów.

To, co pani dyrektor Gąsiorowska powiedziała na sesji Rady Powiatu w listopadzie ubiegłego roku, to tylko zasygnalizowanie, by wszystkie strony usiadły do stołu i rozmawiały o sposobach wyjścia z trudnej sytuacji. Nie można negować każdego działania obecnej dyrektor, bo to do niczego nie prowadzi.

Pytamy, czy potrzebna była pikieta niby w obronie szpitala, a w rzeczywistości przeciw dyrektor Gąsiorowskiej. Był to niebezpieczny precedens, który dla pacjentów i ich rodzin zrozumiany został opacznie jako likwidacja szpitala. Nie należy się zatem dziwić, że zaczęto szukać innych ośrodków leczniczych.

Dyrekcja robi wszystko, by zabezpieczyć pracę na oddziałach, lecz ekonomia i realia nie promują oddziałów, gdzie rodzi się rocznie 181 dzieci (dane za 2019 r).
Jeżeli chodzi o pozyskiwanie lekarzy do pracy w szpitalu, jest to żmudna  i czasami syzyfowa praca, gdyż obecnie w całej Polsce są ogromne braki kadrowe i bardzo trudno jest pozyskać do pracy lekarzy różnych specjalności.

W artykule była jeszcze mowa o rzekomych pustostanach, rzekomej zemście na pielęgniarkach. Nie wiemy skąd takie przypuszczenia? Nawet zrezygnowanie pani pielęgniarki z funkcji, pan ubiera to jako atak polityczny. Czy plotki i fake newsy powinny być w ogóle rozpatrywane?

Jeżeli zależy Panu, Panie Radny, na dobru szpitala, dlaczego nie wyjaśnia Pan ewentualnych zastrzeżeń na miejscu „u źródła”.
Czy pytał Pan kolegów radnych z poprzedniej kadencji i władze Nowego Miasta co zrobiono, by nie dopuścić do tak horrendalnego zadłużenia.

Pomagajmy, nie przeszkadzajmy, nie powielajmy plotek i krzywdzących informacji.

SPZOZ
Nowe Miasto.

Kategoria: