29 osób utonęło już na Mazowszu, w miniony weekend cztery

Cztery ofiary kąpieli w wodzie, to bilans minionego weekendu na Mazowszu. Jedna z nich kąpała się w miejscu oznaczonym „czarnym punktem wodnym". Łącznie na Mazowszu od początku maja utonęło już 29 osób.

Bardzo wysokie temperatury i słoneczna pogoda powodują, że każdy kto ma taką możliwość stara się wypoczywać nad wodą.

Niestety, mimo apeli i przestróg Policji wciąż dochodzi do utonięć. W miniony weekend utonęły cztery osoby. W piątek , do tragedii doszło na dzikim kąpielisku na rzecze Narew w powiecie makowskim, tam zginęła 16-latka.

Kolejne dwa tragiczne zdarzenia miały miejsce w sobotę. W powiecie gostynińskim, w jeziorze Białym, utonął 19-latek.

W powiecie pułtuskim 54-letni mężczyzna, pływał w Narwi w miejscu, które zostało oznakowane jako „czarny punkt wodny", a więc w miejscu którego należy bezwzględnie unikać. Utonął. W niedzielę, w powiecie ostrowskim doszło do śmierci 38-latka, który kąpał się w żwirowisku.

Alkohol, wysoka temperatura oraz niewłaściwie wybrane do kąpieli miejsce to mieszanka najczęściej będąca przyczyną tragedii.

Według prognoz, nie należy spodziewać się w najbliższym czasie zmian pogody, nad wodą wciąż więc będzie mnóstwo ludzi. Policjanci, Wodne Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe i inne służby nadzorują wiele miejsc takiego wypoczynku, jednak istnieje wiele niestrzeżonych kąpielisk, z których korzystają amatorzy letniego wypoczynku nad wodą. Jeśli sami nie będą wykazywać się rozsądkiem, jeśli samie nie zadbają o swoje własne bezpieczeństwo, wciąż będą się powtarzać tragedie.

Zespół Prasowy KWP zs. w Radomiu/A.L.

11.08.2015

Kategoria: