INNOWACYJNY ROLNIK. NAGRODA NA EFR W JASIONCE

Kim ja jestem, Polak mały, Rolniczka z Mazowsza, z ojca, pradziada. Pomimo że skończyłam studia w sumie nie jedne, pracowałam w korpo, to wrócić na ojcowiznę całą sobą. O ekologii mówiłam dużo już w szkole średniej, opowiadałam o ziemi, maszynach, zmianach, erozji...

 

Do tego zadziało się kilka spraw w moim życiu i wiedziałam już że idę w eko, na początku małymi kroczaki a później większymi. Co by nie porywać się jak z motyka na księżyc. Staramy się być samo wystarczali, zawsze u Nas było kolorowo, nigdy nie było monotonii, są zwierzęta, owoce, warzywa, łąki, staw, nie ma równych granic, kiedyś będą jeszcze barcie, może owce i emu w ramach bio różnorodności. Gdy mam czas pieczemy chleb, wędzimy, renowujemy starocia, odtwarzamy tradycję. Bardzo, bardzo dużo robimy sami. Są rodzice którzy nas uczą i pomagają. My uczymy również nasze dzieci ale też i dzieci gości. Od zawsze robiliśmy słoiczki, wino było zawsze moja pasja. Od kilku lat zaczęłam dzielić się tym co robię.

 

Stąd Michrowska Piwniczka. Nigdy nie chciałam komercja, zawsze szłam pod prąd. Stąd brak cukry, lub mało cukru, bez żadnych wspomagaczy. Ma być prosto i zdrowo. Swoją drogą dużo bywałam w szpitalach, wiem ile chorób wynika z naszej kiepskiej diety, z tego pędzącego świata. Chcę aby małe rolnictwo utrzymało się, jest mi przykro jak ktoś mówi że to nie ma sensu. Tak jak to że nie mam żadnych tuneli. Ja na eko patrzeć całościowo przez pryzmat il. śmieci, prądu, folii, dziwnych składowych które niby są eko? Czy lubię klientów, moich gości. Pewnie, gdyby tak nie było, nie byłabym otwarta na ludzi. Kocham tradycję, prostotę ale też wykorzystuje nowoczesność, nowoczesność która odciąża nasze kręgosłupy czy pozwala na spędzanie dodatkowej chwili z dziećmi.

 

Uśmiecham się do naszych kur, kolorowych jajek, ciekawych owoców czy warzyw. Chodzę, patrzę, diagnozuje, zastanawiam się jak pomoc lub cieszę się z ich piękna. Taka jestem trochę inna. Jestem rolniczką która prowadzi RHD, posiadamy zezwolenia. Do sprzedaży i produkcji tylko naszych owoców i warzyw. Jak najbardziej korzystamy z krótkich łańcuchów dostaw. Sprzedajemy bezpośrednio do klienta. Zapraszamy do nas zainteresowanych, jesteśmy uczestnikami ekologicznych kooperatyw Warszawskich, wysyłamy paczki. Pracujemy nad sklepem internetowym. Między dostawcami dogadujemy się i łączymy nasze zamówienia w celu obniżenia kosztów. Sama odpowiadam za cześć marketingową. Kreuję sama naklejki na słoiczki. Uczestniczymy w konkursach, piknikach i innych eventach. Produkujemy tradycyjnie tylko w szkle, a nie w foli która wcale nie jest eko ani zdrowa. Tradycyjnie tylko w garnkach i słojach. Jestemy Uczestnikami Laura Marszałka, Nasze Dziedzictwo Kulinarne, tu dostalismy 3 nagrody. I kolejny rok przed nami.

 

Wpisujemy również jeden produkt na listę dziedzictwa kulinarnego. A w gospodarstwie nic się nie marnuje. Sprzedajemy owoce i warzywa, robimy przetwory a jeśli coś zostaje to nasze zwierzęta z chęcią zjedzą. Udzielam się również charytatywnie. Przekazuję swoje słoiczki w różnych akcjach pomocowych. A jeśli są jakieś odpadki roślinne, wszystko przekompostuje się na kompostowniku z korzyścią dla innych roślin. Jestem otwarta na pytania, propozycje , sugestie klientów. Rozmawiam, przekazuje swoją filozofię, uczę, a w przyszłości będę szkolić. Pozwalamy naszym klientom pójść na spacer, pooglądać zwierzęta. Korzystamy z programów ARIMR, stworzyliśmy nowoczesny budynek przystosowany do produkcji naszych soków, powideł czy musów.

 

Wiecej na Fb Michrowska Piwniczka